Narodziny dziecka to wielka zmiana – nie tylko dla rodziców, ale też dla psa, który do tej pory był „jedynakiem” i centrum naszej uwagi. Jak zadbać o to, by spotkanie dwóch światów – psiego i dziecięcego – przebiegło w harmonii i bezpieczeństwie? Kluczem jest przygotowanie, empatia i dużo miłości. Bo przecież pies to nie tylko zwierzę, ale pełnoprawny członek rodziny.
Przygotowania jeszcze przed porodem
Zanim pojawi się dziecko, warto już wcześniej rozpocząć przygotowania. Psy są wrażliwe na zmiany w otoczeniu i emocjach opiekunów, dlatego dobrze jest dać im czas na adaptację. Zacznij od małych kroków: przestawienie legowiska, nowe rytuały spacerowe, odgłosy płaczu odtwarzane z nagrań – to wszystko pozwala stopniowo oswoić psa z przyszłą rzeczywistością.
Nie chodzi o to, by pies z dnia na dzień przestał być ważny. Wręcz przeciwnie – dajmy mu poczucie, że choć wszystko się zmienia, jego miejsce w rodzinie pozostaje niezachwiane. Jak przygotować psa na dziecko? Przede wszystkim z szacunkiem dla jego emocji, potrzeb i dotychczasowych przyzwyczajeń.
Noworodek w domu – pierwsze dni razem
Pierwsze spotkanie psa i noworodka to moment wyjątkowy – dla wszystkich domowników. Warto zadbać o spokojną atmosferę. Gdy wrócisz do domu, pozwól psu najpierw się z Tobą przywitać. Daj mu chwilę – psy tęsknią i często są podekscytowane po Twojej nieobecności. Dopiero potem przedstaw mu noworodka.
Pamiętaj: pies poznaje świat przez węch. Dlatego warto pozwolić mu spokojnie powąchać ubranko dziecka czy kocyk, zanim pozna malucha osobiście. W ten sposób zmniejszamy napięcie i pomagamy zbudować pierwsze nici akceptacji. Relacja psa i noworodka to coś, co warto budować cierpliwie, bez presji i oczekiwań.
Tworzenie nowej codzienności
Wiele osób zastanawia się, jak przyzwyczaić psa do dziecka – odpowiedź nie jest jednoznaczna, bo każdy pies reaguje inaczej. Kluczowe jest wprowadzenie jasnych zasad i rutyny, która daje psu poczucie bezpieczeństwa. Jeśli dotąd spał w łóżku, a teraz ma spać osobno – warto to zmienić stopniowo, najlepiej na kilka tygodni przed porodem.
Nie zapominaj o spacerach, zabawie i wspólnym czasie tylko z psem – nawet krótkie chwile sam na sam mają ogromne znaczenie. Dziecko nie powinno oznaczać dla psa jedynie ograniczeń i zakazów. Gdy pies czuje się kochany i potrzebny, łatwiej akceptuje nowe realia.
Bezpieczeństwo i granice
Choć marzymy o obrazku psa i dziecka leżących razem na kocyku, musimy pamiętać, że bezpieczeństwo jest najważniejsze. Nawet najbardziej łagodny pies może poczuć się zagrożony, jeśli maluch ciągnie go za uszy czy niespodziewanie krzyczy. Dlatego nigdy nie zostawiajmy dziecka i psa samych – nadzór dorosłego to podstawa.
Zadbaj o strefę bezpieczeństwa dla psa – miejsce, do którego dziecko nie ma dostępu. Legowisko, klatka kennelowa, wyższy parapet – cokolwiek, co daje psu możliwość wycofania się i odpoczynku. Szacunek do granic uczy dziecko empatii, a psa chroni przed niepotrzebnym stresem.
Budowanie pięknej relacji
Z czasem, gdy dziecko zaczyna raczkować, mówić i rozumieć więcej, może między nim a psem zawiązać się wyjątkowa więź. Maluchy uczą się opieki, czułości i empatii – a psy zyskują nowego towarzysza zabaw i spacerów. Wspólne życie może być wspaniałe, jeśli od początku uczymy się siebie nawzajem.
Relacja pies i dziecko to droga, nie cel. To codzienna nauka, czasem pełna wyzwań, ale zawsze warta wysiłku. Pamiętajmy, że pies – tak jak my – odczuwa emocje, ma swoje potrzeby i zasługuje na cierpliwość. Gdy połączymy miłość do dziecka z troską o psa, stworzymy dom, w którym każdy czuje się ważny.
Masz psa i spodziewasz się dziecka? Przygotuj się razem z nami – z empatią, czułością i konkretnymi poradami. Wejdź na Tellmehau i dowiedz się, jak stworzyć spokojne, pełne zrozumienia środowisko dla całej rodziny – tej ludzkiej i tej na czterech łapach
Miasto potrafi być fascynującym miejscem – tętni życiem, dostarcza bodźców i nieustannie zaskakuje. Dla psa jednak, szczególnie tego wrażliwego, może to być przytłaczająca rzeczywistość. Hałas, tłum, nieprzewidywalne sytuacje i ograniczona przestrzeń do wyciszenia – wszystko to może prowadzić do stresu, a w dłuższej perspektywie nawet do zaburzeń zachowania. Jak pomóc swojemu czworonogowi poradzić sobie z przebodźcowaniem i lękiem w miejskiej dżungli?
Zrozum psa – to pierwszy krok
Zanim zaczniemy działać, warto przyjąć perspektywę psa. Zwierzęta, w przeciwieństwie do ludzi, nie potrafią filtrować bodźców – wszystko, co się dzieje wokół, jest dla nich równie intensywne. Głośna karetka, stukot tramwaju, biegnące dzieci czy zapachy z mijanych restauracji mogą łącznie tworzyć zbyt wiele informacji naraz. To właśnie przebodźcowanie psa – stan, w którym jego układ nerwowy nie jest już w stanie przetworzyć kolejnych bodźców. Efekt? Nadpobudliwość, agresja, wycofanie lub wręcz przeciwnie – ospałość i brak chęci do interakcji.
Objawy, których nie warto ignorować
Jeśli Twój pies unika spacerów, ciągnie na smyczy w panice, drży, zastyga w bezruchu, skacze na ludzi lub reaguje nerwowo na najmniejszy dźwięk – to mogą być sygnały, że stres u psa osiąga wysoki poziom. Lęk przed hałasem to jedna z najczęstszych trudności w mieście. Dla wielu psów głośne dźwięki – klaksony czy odgłos wiertarki – są nie tylko nieprzyjemne, ale wręcz paraliżujące. Warto pamiętać, że takie reakcje nie wynikają ze „złośliwości” czy „nieposłuszeństwa”, ale są wołaniem o pomoc.
Codzienność z troską – jak wspierać psa w miejskim środowisku?
Choć nie da się całkowicie wyeliminować miejskich bodźców, można nauczyć psa radzić sobie z nimi lepiej – z naszą czułą pomocą. Oto kilka sprawdzonych strategii:
- Spacer o poranku lub wieczorem – wybieraj pory, gdy ulice są spokojniejsze. Zmniejszysz tym samym ryzyko przebodźcowania i pozwolisz psu skupić się na eksplorowaniu, zamiast walczyć o przetrwanie.
- Stałe trasy i rytuały – psy kochają przewidywalność. Powtarzalność tras i znanych miejsc zwiększa poczucie bezpieczeństwa. Gdy pies wie, co go czeka, jego napięcie znacznie spada.
- Strefy ciszy – szukaj cichych uliczek, parków i zielonych zaułków, gdzie pies może się wyciszyć. W dużych miastach bywają specjalne enklawy dla psów, a nawet dedykowane ścieżki z dala od ruchu drogowego.
- Praca węchowa – węszenie to nie tylko rozrywka, ale też sposób na regulację emocji. Zabawy z użyciem mat węchowych czy smakołyków ukrytych w trawie pomagają psu się zrelaksować.
- Zajęcia z psim behawiorystą – jeśli zauważasz, że lęki się nasilają, warto skonsultować się z profesjonalistą. Specjalista pomoże dobrać plan pracy, dzięki któremu pies odzyska spokój i pewność siebie.
Emocje psa to jego głos
Życie psa w mieście to nie tylko codzienna adaptacja do bodźców, ale też nauka wzajemnej komunikacji. Obserwuj emocje swojego pupila, pozwól mu mówić „nie” – czy to przez wycofanie, czy napięcie ciała. W ten sposób budujesz zaufanie, które jest fundamentem relacji. Ważne jest też, by nie porównywać swojego psa do innych. Każdy pies reaguje inaczej – niektóre z radością wsiadają do metra, inne potrzebują długiej adaptacji. Szanuj tempo swojego przyjaciela.
Kochasz swojego psa i chcesz, by czuł się dobrze w miejskiej rzeczywistości? Zajrzyj do naszych poradników i wypróbuj wskazówki w praktyce. Wspólne życie w mieście może być pełne harmonii – trzeba tylko słuchać, rozumieć i wspierać.
Trening z psem to aktywność, która wymaga odpowiedniego przygotowania. Dobrze dobrane akcesoria do treningu psa nie tylko ułatwiają pracę z czworonogiem, ale także sprawiają, że wspólny czas staje się bezpieczniejszy, przyjemniejszy i bardziej efektywny. Jakie akcesoria warto mieć zawsze pod ręką, niezależnie od tego, czy trenujesz podstawowe posłuszeństwo, obedience, canicross czy sporty wodne?
Wygodne szelki i długa smycz – fundament każdego treningu
Podstawą każdego komfortowego treningu jest dobrze dopasowana uprząż. Wygodne szelki to absolutny must-have, szczególnie w przypadku psów aktywnych i energicznych. Powinny idealnie przylegać do ciała psa, nie powodując otarć, nie ograniczając ruchów ani nie wywołując dyskomfortu. Dla młodych i ruchliwych czworonogów polecane są modele typu guard, które zapewniają pełną swobodę ruchu oraz większą kontrolę nad pupilem.
Równie ważnym elementem wyposażenia jest długa smycz, najlepiej o długości od 10 do 15 metrów. Tego typu smycz doskonale sprawdza się przy nauce przywoływania oraz treningach nosework, pozwalając psu na większą swobodę przy jednoczesnym zachowaniu kontroli i bezpieczeństwa.
Smakołyki i zabawki treningowe dla psa – skuteczna motywacja
Skuteczny trening nie istnieje bez odpowiedniej motywacji. Dla większości psów najlepszą nagrodą są smakołyki – ale nie te codzienne, lecz wyjątkowe, o intensywnym zapachu i atrakcyjnej strukturze. Świetnie sprawdzają się żwacze wołowe, penisy wołowe czy inne naturalne przekąski, które pobudzają zmysły psa i wspierają koncentrację w kluczowych momentach treningu.
Uzupełnieniem nagród mogą być zabawki treningowe – szarpaki, piłki na sznurku czy pluszaki do przeciągania. Warto wykorzystywać te, które pies szczególnie lubi – wtedy stają się nie tylko formą nagrody, ale i zachętą do dalszej pracy.
Specjalistyczny sprzęt do treningu psa – dopasowany do aktywności
W zależności od rodzaju aktywności treningowej warto zainwestować w odpowiedni, specjalistyczny sprzęt:
- Obedience
- Smycz treningowa: Krótka (1-2 m), wytrzymała, z mocnym karabińczykiem, umożliwiająca precyzyjne prowadzenie psa.
- Kliker: Do precyzyjnego zaznaczania pożądanych zachowań.
- Torba na smakołyki: Łatwo dostępna, z zapięciem, do nagradzania psa podczas ćwiczeń.
- Nosework
- Pojemniki na zapachy: Specjalne pudełka, torby lub tuby do ukrywania próbek zapachowych (np. cynamon, goździki).
- Olejki zapachowe: Zestawy do treningu wykrywania zapachów.
- Torby lub siatki na próbki: Do przechowywania i organizacji akcesoriów zapachowych.
- Canicross
- Pas biodrowy: Szeroki, amortyzujący, z miejscem na bidon lub drobiazgi.
- Linka z amortyzatorem: Elastyczna, 1,5-2 m, redukująca szarpnięcia.
- Buty trailowe: Dla opiekuna, z dobrą przyczepnością na trudnym terenie.
- Buty ochronne dla psa (opcjonalnie): Chronią łapy na kamienistych trasach.
- Agility
- Tunele i slalomy: Przenośne lub stacjonarne, do treningu zręczności.
- Hoppki i przeszkody: Regulowane, lekkie, bezpieczne dla psa.
- Szelki sportowe: Lekkie, z uchwytem, niekrępujące ruchów.
- Smycz krótka: Do prowadzenia psa na torze.
- Sporty wodne
- Kamizelka ratunkowa dla psa: Z uchwytem, dobrze dopasowana, zapewniająca pływalność.
- Zabawki pływające: Piłki, dyski lub ringi odporne na wodę.
- Szelki wodoodporne: Z materiałów szybkoschnących, odpornych na słoną wodę.
- Ręcznik z mikrofibry: Do szybkiego osuszania psa po aktywności.
- Neoprenowe buty dla psa (opcjonalnie): Chronią łapy przed ostrymi kamieniami w wodzie.
O czym jeszcze warto pamiętać?
- Woda i miska turystyczna – dostęp do świeżej wody to podstawa. Składana, silikonowa miska bez problemu zmieści się w torbie lub plecaku.
- Woreczki na odchody – zawsze miej przy sobie odpowiedni zapas, niezależnie od miejsca treningu.
- Ochrona przed kleszczami – szczególnie wiosną i latem warto zabezpieczyć psa obrożą, tabletkami lub naturalnym sprayem, zwłaszcza podczas treningów w lesie, na łąkach i nieużytkach.
Podsumowanie
Trening z psem to nie tylko nauka i praca, ale przede wszystkim okazja do wspólnego rozwoju i budowania wyjątkowej relacji. Odpowiednio dobrane akcesoria szkoleniowe dla psa nie tylko usprawniają przebieg ćwiczeń, ale także podnoszą komfort i bezpieczeństwo obu stron. Nie musisz od razu inwestować w pełne wyposażenie – warto jednak sukcesywnie uzupełniać niezbędne elementy, dostosowując je do charakteru aktywności i indywidualnych potrzeb Twojego psa.
Zastanawiasz się, co Twój pies chce Ci przekazać, gdy merda ogonem albo kładzie uszy? Psy to wyjątkowe zwierzęta, które porozumiewają się z nami nie za pomocą słów, lecz poprzez gesty, spojrzenia i postawę ciała. W tym artykule dowiesz się, jak rozpoznać emocje psa i skuteczniej komunikować się z pupilem w codziennym życiu.
Dlaczego mowa ciała psa jest tak ważna?
Jako istoty społeczne, psy wykształciły skomplikowany system komunikacji, w którym znaczenie mają zarówno wokalizacje, jak i subtelne sygnały niewerbalne. W przeciwieństwie do ludzi, którzy posługują się głównie mową, psy przekazują swoje emocje i potrzeby właśnie poprzez ciało. Klucz do zrozumienia ich intencji leży w uważnej obserwacji – każdy ruch ogona, ustawienie uszu czy spojrzenie może być cenną wskazówką. Umiejętność odczytywania tych sygnałów pozwala opiekunowi lepiej reagować na potrzeby psa, minimalizować stres i wspierać jego poczucie bezpieczeństwa.
Psychologia psów – kluczowe elementy mowy ciała
1. Ogon – lustro emocji
Ogon to jedno z najbardziej ekspresyjnych narzędzi komunikacji u psa. Sposób jego poruszania się może zdradzać cały wachlarz emocji:
- Szybkie, szerokie merdanie zwykle oznacza radość, podekscytowanie lub przyjazne nastawienie. To klasyczny obraz szczęśliwego psa, który wita opiekuna po powrocie do domu.
- Wolne, sztywne ruchy ogona mogą wskazywać na niepokój, czujność lub agresję. Jeśli ogon jest uniesiony wysoko i porusza się powoli, pies może być gotowy do obrony.
- Ogon podwinięty pod brzuch to wyraźny sygnał strachu, niepewności lub uległości. W takiej sytuacji pies może potrzebować wsparcia i poczucia bezpieczeństwa.
2. Uszy – barometr uwagi i emocji
Pozycja uszu psa jest niezwykle wymowna:
- Uszy uniesione i skierowane do przodu wskazują na zainteresowanie lub czujność – pies może nasłuchiwać dźwięków lub reagować na bodźce z otoczenia.
- Uszy położone płasko do tyłu często świadczą o lęku, niepokoju lub agresji, szczególnie gdy towarzyszy im warczenie bądź odsłonięcie zębów.
- Luźno opuszczone uszy zazwyczaj oznaczają spokój i odprężenie – pies czuje się komfortowo i bezpiecznie.
3. Oczy – okno do psiej duszy
Spojrzenie psa może zdradzić więcej, niż nam się wydaje:
- Miękkie, łagodne spojrzenie świadczy o zaufaniu i sympatii. Pies patrzący z lekko przymrużonymi oczami czuje się bezpieczny.
- Intensywne, uporczywe wpatrywanie się bywa oznaką dominacji lub napięcia – szczególnie wobec innego psa. Warto wówczas zachować ostrożność.
- Unikanie kontaktu wzrokowego sugeruje nieśmiałość, lęk lub uległość. Taki pies potrzebuje czasu, by się oswoić.
4. Postawa ciała – mapa intencji
Cała sylwetka psa przekazuje informacje o jego samopoczuciu i zamiarach:
- Rozluźniona postawa, luźne mięśnie – pies jest spokojny, zrelaksowany i czuje się bezpiecznie.
- Napięta, sztywna sylwetka może oznaczać gotowość do działania – ucieczki lub ataku. To sygnał, że pies intensywnie analizuje sytuację.
- Pochylenie ciała do przodu sugeruje zainteresowanie lub chęć zabawy, ale w połączeniu z warczeniem może być ostrzeżeniem.
- Położenie się na plecach z odsłonięciem brzucha to gest uległości i zaufania – pies pokazuje, że nie stanowi zagrożenia.
Jak poprawić komunikację z psem?
Aby skutecznie odczytywać mowę ciała psa, warto przestrzegać kilku zasad:
- Zwracaj uwagę na kontekst – ten sam gest może mieć różne znaczenie w zależności od sytuacji. Na przykład warczenie podczas zabawy jest zwykle nieszkodliwe, ale w połączeniu z napiętą postawą może być ostrzeżeniem.
- Reaguj odpowiednio – jeśli pies wykazuje oznaki stresu, daj mu przestrzeń i czas na uspokojenie. Nie zmuszaj go do interakcji, jeśli nie jest na to gotowy.
- Ucz się na błędach – każdy pies jest inny, a jego mowa ciała może mieć indywidualne niuanse. Obserwuj swojego pupila, by lepiej rozumieć jego unikalny sposób komunikacji.
- Buduj zaufanie – regularne, pozytywne interakcje, takie jak zabawa czy wspólne spacery, wzmacniają więź i ułatwiają zrozumienie psa.
Najczęstsze błędy w interpretacji mowy ciała psa
Nawet najbardziej doświadczeni opiekunowie mogą błędnie odczytać intencje pupila. Wśród najczęstszych pomyłek są:
- „Merdanie ogonem = radość” – nie zawsze. Może też oznaczać napięcie lub niepokój.
- „Ziewanie = znudzenie” – u psów ziewanie to często objaw stresu lub próba uspokojenia emocji.
- „Warczenie = agresja” – warczenie to naturalny element psiej komunikacji i może być sygnałem ostrzegawczym, a nie przejawem wrogości.
Podsumowanie
Zrozumienie mowy ciała psa to podstawa budowania harmonijnej relacji z czworonogiem. Obserwując ogon, uszy, oczy i postawę, możemy poznać jego emocje i potrzeby. W świecie psów każdy gest ma znaczenie – wystarczy uważność i chęć nauki, by jeszcze lepiej wspierać swojego pupila. Komunikacja psa z człowiekiem to proces dwustronny – im więcej wysiłku włożymy w zrozumienie jego języka, tym głębsza i bardziej satysfakcjonująca będzie nasza więź. Zapisz się na zajęcia grupowe, na których bardziej poznasz temat komunikacji ze swoim pupilem!
Pierwsza wizyta u groomera może być dla psa stresującym przeżyciem – nowi ludzie, dźwięki maszynek, zapachy i cała gama bodźców, których dotąd nie znał. Odpowiednie przygotowanie pupila to klucz do tego, aby pielęgnacja przebiegła sprawnie i bez zbędnego stresu. W tym artykule podpowiemy, jak oswoić psa z zabiegami pielęgnacyjnymi i zadbać o jego komfort przed wizytą u groomera.
Dlaczego warto przygotować psa do wizyty u groomera?
Wizyta u groomera to nie tylko kwestia estetyki – to również ważny element dbania o zdrowie i dobre samopoczucie psa. Profesjonalna pielęgnacja sierści psa pomaga zapobiegać kołtunom, problemom skórnym, a także infekcjom uszu czy oczu. Dla wielu czworonogów zabiegi te są jednak czymś zupełnie nowym i niezrozumiałym. Gwałtowne ruchy, obce dźwięki i dotyk nieznajomej osoby mogą wywołać niepokój, a nawet panikę. Odpowiednie przygotowanie psa – zarówno psychiczne, jak i fizyczne – znacznie ułatwia cały proces i czyni go bardziej komfortowym dla obu stron.
Domowe oswajanie z dotykiem i dźwiękami
Zanim wybierzesz się z pupilem do salonu groomerskiego, warto zacząć od prostych ćwiczeń w domu. Dotykaj łapek, uszu, ogona, grzbietu – pies powinien przyzwyczaić się, że tego typu dotyk nie oznacza niczego groźnego. To szczególnie ważne, bo groomer często musi dokładnie obejrzeć i wyczyścić różne części ciała zwierzaka.
Dobrym pomysłem jest również wprowadzenie psa w świat dźwięków, jakie usłyszy u groomera. Możesz odtwarzać nagrania dźwięków suszarki lub maszynki do strzyżenia, stopniowo zwiększając ich głośność. Jeśli masz w domu suszarkę, pozwól psu ją powąchać, oswoić się z jej dźwiękiem, a potem delikatnie kieruj strumień powietrza w jego stronę.
Nauka stania spokojnie i komend
Jednym z najważniejszych aspektów przygotowania psa do wizyty u groomera jest nauka stania spokojnie przez dłuższy czas. Groomer dla psa musi mieć dostęp do całego ciała zwierzaka, więc warto ćwiczyć stanie na stole lub innej stabilnej powierzchni. Nagradzaj psa za spokojne zachowanie, budując pozytywne skojarzenia.
Przydadzą się również podstawowe komendy, takie jak „zostań”, „siad” czy „nie ruszaj się”. Pies, który reaguje na te polecenia, znacznie łatwiej zniesie zabiegi pielęgnacyjne, a groomer będzie mógł szybciej i bezpieczniej wykonać swoją pracę.
Jak dbać o sierść psa w domu?
Regularne szczotkowanie w domu nie tylko poprawia wygląd sierści, ale również ułatwia pierwszą wizytę u groomera. Psy z kołtunami lub zbitym podszerstkiem mogą odczuwać ból podczas rozczesywania, co potęguje stres. Dlatego warto zadbać o codzienną lub cotygodniową pielęgnację sierści psa, w zależności od jego rasy i długości włosa.
Również kąpiele mają znaczenie – jeśli pies jest czysty, groomer może od razu przystąpić do strzyżenia czy modelowania sierści. Ucz pupila, że kąpiel to nic strasznego: używaj łagodnych szamponów dla psów, unikaj zamaczania uszu i oczu, a po wszystkim nagradzaj go smakołykiem i pochwałą.
Wybór odpowiedniego groomera
Nawet najlepiej przygotowany pies może zareagować nerwowo, jeśli trafi na nieodpowiednią osobę. Wybierając groomera dla psa, zwróć uwagę na jego podejście do zwierząt, doświadczenie i warunki pracy w salonie. Warto umówić się najpierw na krótką wizytę zapoznawczą – pies obejrzy nowe miejsce, powącha sprzęty i zaznajomi się z groomerem, zanim dojdzie do właściwej sesji pielęgnacyjnej. Dobrzy groomerzy potrafią obserwować mowę ciała psa, dostosować tempo pracy i zadbać o to, by pierwsze doświadczenia były jak najmniej stresujące.
Po powrocie do domu daj psu czas na odpoczynek. Może być lekko zdezorientowany, zmęczony lub po prostu potrzebować chwili spokoju. Chwal go, okazuj czułość i pozwól mu zrelaksować się na własnych zasadach. Jeśli wszystko poszło dobrze – nagrodź pupila smakołykiem lub zabawą. Dzięki temu wizyta u groomera zacznie kojarzyć mu się z czymś pozytywnym.
Podsumowanie
Pierwsza wizyta u groomera nie musi być stresującym wydarzeniem – ani dla psa, ani dla opiekuna. Kluczem do sukcesu jest stopniowe oswajanie z dotykiem, dźwiękami i nowym miejscem. Regularna pielęgnacja sierści psa w domu, cierpliwość i współpraca z doświadczonym groomerem sprawią, że każda kolejna wizyta będzie przebiegać coraz sprawniej. A zadbane futro, zdrowa skóra i zadowolony pupil będą najlepszą nagrodą za włożony wysiłek. Jeśli twój pies nadal nie jest fanem wizyt u groomera umów się na konsultację behawioralną lub sprawdź pozostałe pozycje w ofercie!





