Na przestrzeni wielu lat, psy wykształciły niezwykły system komunikacji z człowiekiem. Żyjąc z nim na codzień, potrafią odczytywać jego sygnały i komunikują to, co chciałyby od nas otrzymać. Uwaga człowieka, jest dla psa czymś najcenniejszym, dlatego logicznym jest, że nie otrzymanie jej jest dla niego największą karą.

Wielu z Was, codziennie ma do czynienia z sytuają, kiedy to pies podczas naszej obecnośći zaczyna coś gryźć, nadmiernie skakać wokół nas, podgryzać ręce. Jest to nic innego jak próba zwrócenia na siebie uwagi. Karanie psa poprzez bicie lub krzyczenie w tym momencie, w zupełności nie ma sensu. Po pierwsze poprzez nakrzyczenie na niego, pies otrzyma to co chce, bo przecież to także forma zwrócenia na niego uwagi. Po drugie to bardzo skuteczny sposób na zniszczenie naszej dobrej relacji z pupilem. Po trzecie pies nadal nie wie, czego od niego oczekujemy oraz jak powinien zachować się w przyszłości. Cenną informacją jest fakt, że w ten oto sposób, bardzo umacniamy to negatywne zachowanie, które docelowo chcielibyśmy wyeliminować.

Zatem co powinniśmy robić w takiej sytuacji? Najlepszą formą karania psa jest ignorowanie niepożądanego zachowania. Podam przykład: wchodzimy do domu po pracy, gdzie czeka na nas stęskniony pies. Zaczyna na nas skakać, zwracamy na niego uwagę w dwojaki sposób: krzyczymy na niego mówiąc żeby przestał lub też wylewnie się z nim witamy. Obie formy skutecznie umacniają niechciane zachowanie poprzez zwrócenie na psa uwagi. Jak należy się więc prawidłowo zachować w opisanym wyżej przykładzie?  Najlepiej stanąć nieruchomo, poczekać, aż pies sie uspokoi, nic do niego nie mówić, totalnie go ignorować. Polecam zajęcie się swoimi sprawami a po czasie, kiedy pies się uspokoi pogłaskanie go np. po brzuszku. W ten oto sposób pies otrzyma bardzo skuteczną karę – zabierzemy mu naszą uwagę i z czasem nie będzie wykonywał czynności, które nie będą się mu opłacały. Zobaczy, że skakanie i nadmierne domaganie się uwagi nie ma sensu, ponieważ nie przynoszą one żadnych korzyści.

Polecam także obserwacje Waszego psiaka. Żyjemy z nim na codzien i dokładnie wiemy, co w danej sytuacji chciałby otrzymać. Kolejny przykład: Pies bawi się z nami szarpakiem. W pewnym momencie zaczyna nas intensywnie gryźć. Zabieramy mu, to, co w chwilowo jest dla niego najcenniejsze, czyli zabawkę i mówimy „koniec zabawy”. Następnym razem psiak powiniem już bawić się z nami delikatniej.

Skuteczną metodą na wyeliminowanie niepożadanego zachowania jest też nauczenie psiaka zachowania zastępczego np. „siadu” w momencie, kiedy robi coś co nam nie odpowiada. Fajnie działa także wydłużenie trwania tej komendy.

Ignorowanie psa nie sprawdzi się niestety w przypadku zachowań samonagradzających, o których pisałam tutaj. Takie zachowania to np. pogoń za kotem, zjadanie czegoś z blatu stołu itp. W tym przypadku musimy wypracować skuteczną komendę np. „zostaw”, „do mnie”, która uniemożliwi psu wykonanie danego zachowania. Jeśli pies przerwie czynność i do nas przybiegnie musi otrzymać w zamian coś dużo lepszego np. bardziej smakowitą przekąskę, zabawę z nami szarpakiem, pobieganie luzem z innymi psami w parku. Należy dostosowywać nagrodę do sytuacj i domyślić się, co w danej chwili psiak chciałby otrzymać. Nie zawsze smaczki są idealną nagrodą. Bardzo dobrze sprawdzaja się nagradzanie środowiskowe, o którym napisze kolejny artykuł.

Warto z psem ćwiczyć samokontrolę oraz pójść na kurs podstawowego posłuszeństwa. To znacznie ułatwi nam życie podczas niechcianych zachowań.

Jak więc skutecznie karać psa?

Należy pamiętać, aby kara była zastosowana dokładnie w momencie, kiedy pies wykonuje niepożądaną czynność, aby w przyszłość wiedział, że dane zahcowanie nie ma sensu. Gdy ukaramy psa np. godzinę później, nie będzie wiedział o co nam chodzi. Oto przykład: Wracamy do domu – pies pogryzł kanapę, krzyczymy na niego. Psiak odbiera to w ten sposób: mój kochany opiekun wraca i na mnie krzyczy. Nie wiem dlaczego.. A przecież leżałem teraz spokojnie. Bardzo w ten sposób niszczymy naszą relacje z pupilem, ponadto może to wywołać u psa zachowania lękowe lub też agresywne.

Jeśli już karamy psa za dane zachowanie, musimy to robić za każdym razem, bowiem kiedy będzie to wykonywane przez nas tylko losowo, nie przyniesie określonego rezultatu.

 

Bibliografia:

  1. Pryor K., Najpierw Wytresuj Kurczaka,
  2. Manning, Aubrey Stamp Dawkins Marian., An introduction to animal behavior,
  3. Stewart, Grisha, Ahimsa, Dog Training Manual: A Practical, Force-Free Guide to Problem Solving & Manners.

Czy słyszeliście kiedyś o takim pojęciu jak „zachowania samonagradzające”?

Bardzo często mamy z nimi do czynienia na spacerze, próbujemy odwołać naszego psa, jednak jest to bezskuteczne. Dowiedzmy się zatem, czym są te zachowania i dlaczego tak się dzieje.

Zachowania samonagradzające występują bez udziału opiekuna i mają zazwyczaj duży związek z instynktami i popędami naszego pupila, które mimo tego, iż łańcuch łowiecki już praktycznie wygasł muszą być zaspokajane. Psiak zaczyna odczuwać przyjemność z wykonywania danych czynności np. został sam w domu, jest znudzony, dlatego szuka sobie jakiejś rozrywki. Takim przykładem może być gryzienie naszych rzeczy (gryzienie jest naturalną potrzebą psa) – sprawia mu to wielką przyjemność, w jego mózgu wytwarza się dopamina – neuroprzekaźnik, który jest ogromnie uzależniający (wydziela się ona także u ludzi, cierpiących z powodu wszelkiego rodzaju uzależnień np. od hazardu, zakupoholizmu). W przyszłości i zwierzę i człowiek będzie coraz częściej wykonywać tę czynność, co doprowadzi do wejścia jej w nawyk, bo minimalizuje nam napięcie nerwowe, stajemy się szczęśliwi i spokojni. Innym przykładem jest zjadanie przez psa śmieci na drodze, lub gonienie rowerzystów (popęd pogoni). Każdy pies jest indywidualnością, jeden ma silniejsze instynkty i popędy drugi mniejsze.

Zasada ignorowania niepożądanych zachowań w tym przypadku raczej nie do końca się sprawdza, musimy odpowiednio zrozumieć potrzeby, instynkty i popędy naszego psa, aby w inny sposób je zaspokoić.

 

W jaki sposób pracować z psem, który codziennie ucieka z posesji? Musimy odpowiedzieć sobie na pytanie, jakie potrzeby ma nasz psiak i co tak bardzo go motywuje do ucieczki. Kolejnym krokiem będzie zaspokojenie jego zaturalnych pragnień w inny sposób. Jak wiadomo bieganie na posesji, to nie to samo, co spacery. Pies ma potrzeby eksploracyjne, musi poznawać otoczenie oraz nowe zapachy. Jeśli ta ogromna chęć eksploracji nie jest przez nas zaspokojona, szuka sobie alternatywy, czyli w tym wypadku ucieczki. Robiąc to kilkakrotnie wpada w ekscytację, nagradza się tym zachowaniem i  umacnia się w nim jeszcze bardziej. Opiekunom nie udaje się odwołać psa, biegnie on przed siebie, po czym najczęściej po jakimś czasie wraca i zostaje surowo ukarany. Niestety, karanie w tym przypadku się nie sprawdza, ponieważ psiak nie wie za co został ukarany, ponadto zniszczymy sobie z nim nasze wspólne relacje (w przyszłości może on całkowicie nas nie słuchać).

 

Uciekający pies bardzo często ma także silny popęd pogoni. Siedząc zamknięty w domu lub na posesji wpada w ogromną frustrację, że nie może zrealizować swojej potrzeby. Smutek, frustracja ogromnie wpływa na zwiększenie ilości występowania zachowań samonagradzających, które dla nas sa nieporządane. Musimy zadbać o to, aby te wszystkie potrzeby zaspokoić. Bardzo dobrze sprawdzają się wszelkie zabawy kontrolowane szarpakiem z naszym psem (o zabawie napiszę w innym artykule). Można także spróbowac tropienia, węszenia, tak aby rozładować emocje naszego psiaka.

 

Jak zapobiegać takim sytuacjom?

  1. Na samym początku postarajmy się zminimalizować ryzyko wystąpienia niepożądanych sytuacji.
  2. Musimy bacznie obserwować zwierzę i kontrolować środowisko. Jeżeli widzimy, że zaczyna się czymś intensywnie interesować, staramy się przekierować jego uwagę na nas np. bierzemy do ręki szarpak, poruszamy nim blisko ziemi i zaczynami sie z nim bawić.
  3. Zawsze nagradzamy sytuację, w której pies zachowa się dobrze.
  4. Zastępujemy zachowania niepożądane pożądanymi np. jesli pies gryzie nam buty, kupujemy super gryzaki i zabawki, do których wkładamy extra smaczki, po czym zalepiamy je psim pasztetem i co jakiś czas podkładamy je psu do zabawy. Kolejny przykład to pies kopiący dołki (kopanie to potrzeba eksploracji teranu), możemy w tym wypadku zrobić pupilowi specjalną piaskownicę, w której kiedy tylko zacznie kopać, zaczniemy go nagradzać. Małymi kroczkami niepożądane zachowanie zacznie wygasać.

Teraz już wiecie, dlaczego tak często nie możecie odwołać swojego psa na spacerze lub w innej sytuacji. Pies został juz na tyle wzmocniony przez siebie, że nie reaguje na żadne nasze polecenia. Idealnym sposobem na eliminację wynikłych przez to niepożądanych dla nas zachowań jest zrozumienie naturalnych potrzeb naszego psa, po czym zaspokojenie ich w inny sposób.

Bibliografia:

1.   Coren S., How Dogs Think: What the World Looks Like to Them and Why They Act the Way They Do.

2.  Coppinger R., Dogs: A New Understanding of Canine Origin, Behavior and Evolution.

3.  Donaldson J., The Culture Clash: A revolutionary new way of understanding the relationship between humans and domestic dogs.

 

 

 

Chciałam dziś zwrócić szczególną uwagę na wzajemne kontakty dzieci z psami.  Zamieściłam na Facebooku filmik (niestety tutaj nie udało mi się go załączyć, ale wkleiłam z niego screeny) nie bez powodu, chciałam bowiem pokazać Wam, jak wiele sygnałów uspokajających wysyłał do opiekunów pies (odwracał głowę, oblizywał się, napinał, kładł uszy, mróżył oczy), jak bardzo chciał uniknąć konfliktu i uciec z tej niekomfortowej dla niego sytuacji. Widać, na filmie, iż psiak bardzo nie chce kontaktu z dzieckiem, które do męczy. Niestety winę tutaj ponoszą rodzice, którzy zamiast wziąć córkę, nagrywają scenę..

 

Pies ten miał ogromną cierpliwość, ale co gdyby nie wytrzymał i „kłapnął” dziecko? Przecież miał do tego prawo, wysyłał nam sygnały, zlekceważyliśmy je, kontakt z dzieckiem był dla niego bolesny.

Pies nigdy nie ugryzie bez powodu (wyjątkiem są poważne zaburzenia mózgu). Dlaczego tak wiele psów jest oddawanych do schronisk po narodzeniu się dziecka? Odpowiedź jest prosta – rodzice nie zajmują się prawidłową socjalizacją psa i dziecka, traktuja psiaka jako nic nie czującą istotę, kiedy tylko warknie, czyli pokaże, że nie chce danego kontaktu, jest za to karcony..

Pogryzienia ludzi przez psy nie są częste. Statystyki mówią, że istnieje większe prawdopodobieństwo, że w życiu człowiek może zginąć w katastrofie lotniczej niż być pogryzionym przez psa.

Zgadnijcie jaka grupa wiekowa jest najbardziej narażona na pogryzienia? Oczywiście dzieci.

 

Dla psa dziecko jest dziwnym, szbko poruszającym się „czymś”, wydającym dźwięki, o częstotliwości podobnej do zwierzyny. Pies nie uznaje nas jako „ludzi”. Dla niego ja, Ty, mężczyzna z brodą, kobieta w kapeluszu, dziecko jest zupełnie czymś innym, dlatego tak ważna jest jego socjalizacja z otoczeniem w wieku szczenięcym. Pies, który ma mniejszą tolerancję na szybkie ruchy, dźwięki, ból może ugryźć. Jest to zupełnie normalne, bardzo często przyczyną jest po prostu bolesność i niechciany kontakt z człowiekiem lub w skrajnych wypadkach pobudzenie instynktu łowieckiego.

 

 

To rodzice powini być odpowiedzialni i czujni w kontaktach dzieci z psami. Uczyć swoje pociechy od małego, jak traktować zwierzaki, jak je poprawnie głaskać, podchodzić do nich, szanować. To nie zabawka, którą można męczyć.

Pamiętajcie edukacja dziecka, świadomość i obserwacja sygnałów uspokajających i grożących u psa pozwoli uniknąć wielu niechcianych sytuacji.

 

Dzisieszy artykuł jest bardzo ważny, warto go przeczytać, ponieważ dotyczy psiej komunikacji.

Człowiek i pies porozumiewają się z innymi osobnikami w zupełnie inny sposób. Niejednokrotnie, większość z Was, próbowała sobie zapewne tłumaczyć dane zachowania z ludzkiego punktu widzenia np. „piesek merda ogonkiem, to znaczy, że jest szczęśliwy!”. Prawda jest taka, że nawet zwykłe merdanie ogonem ma bardzo wiele znaczeń i zazwyczaj należy je jeszcze połączyć z całokształtem postawy ciała i pozostałymi sygnałami wysyłającymi przez psa.

System komunikacji psów opiera się na trzech filarach:

  1. Sygnałach uspokajających
  2. Sygnałach grożących
  3. Układzie hierarchicznym

Sygnały uspokajające wysyłane są zazwyczaj w sytuacjach, kiedy pies chce uniknąć konfliktu lub powiedzieć drugiemu osobnikowi, że nie ma nic złego na myśli. Zachowania te mają też na celu rozładowanie emocji, kiedy doszło do spięcia między psami.

Do zachowań uspokajających możemy zaliczyć między innymi:

  • odwracanie głowy
  • odwracanie się bokiem lub tyłem do osoby lub psa
  • oblizywanie nosa
  • zastygnięcie w bezruchu
  • powolne poruszanie się
  • machanie lekko podkulonym ogonem
  • pozycja zapraszająca do zabawy
  • siadanie
  • nagłe położenie się na plecach
  • ziewanie
  • podchodzenie po łuku
  • wąchanie podłoża
  • rozdzielanie innych psów lub też opiekunów
  • podnoszenie łapy – wtedy pies czuje się bardzo niepewnie
  • mruganie oczami
  • intensywne znaczenie terenu
  • zachowania zastępcze czyli nagła zmiana planów
  • mlaskanie
  • szczeniakowate zachowanie dorosłych psów
  • szybkie oblizanie nosa
  • wąchanie trawy

 

Kolejny filar psiej komunikacji to sygnały grożące. Zwykle są one często mylone z agresją. Pies ma prawo czegoś nie akceptować i w ten sposób wyrazić swoją wolę (np. chce utrzymać pewnego człowieka/psa na dystans). Jeśli sygnały te, nie zostaną uznane przez innego osobnika mogą, (lecz też nie zawsze) przerodzić się w agresję. Należy pamiętać, że walka, atak jest ostatnim rozwiązaniem jakie wybierze pies.

Przykłady sygnałów grożących:

  • zimny wzrok – nieruchome spojrzenie
  • uszy położone do tyłu
  • warczenie, pozorowany atak (kłapnięcie)
  • usztywniona postawa z podnesionym w górę, napiętym ogonem

(wyprostowana –zachowanie ofensywne, lub skulona –zachowanie defensywne)

  • marszczenie nosa i fafli
  • odsłonięcie zębów i ich oblizywanie
  • pies zwykle warczy (czasem także szczeka niskim tonem)
  • sylwetka wychylona ku przodowi
  • łapy proste i sztywne
  • sztywny ogon
  • widoczne białka oczu psa

Ostatnim trzecim filarem są układy hierarchiczne.

Każdy pies ustla z innymi hierarchię, która nie jest stała. Zależy ona od sytuacji, dostępu i chęci posiadania danego zasobu. Dla jednego może byc on wartościowy, dla drugiego nie.

Musimy pamiętać, aby odpowiednio wcześnie reagować na sygnały wysyłane przez nasze psy. W wielu przypadkach, jeśli dostatecznie wcześnie zobaczymy sygnał uspokajający lub grożący, jesteśmy w stanie zabrać psa z sytuacji i zapobiec konfliktom.

W momencie, gdy podchodzimy do psa i widzimy, że się stresuje,  my także możemy mu pomóc używając psiej komunikacji. Wystarczy obejść go łukiem, ziewnąć lub też odwrócić się bokiem i pozwolić mu spokojnie nas minąć.

 

 

Psy podobnie jak i każdy z nas, cierpią z powodu stresu. Bardzo często nie mamy pojęcią, że dana sytuacja może być dla nich stresująca, ponieważ nie wiemy w jaki sposób sygnalizują nam one, że czegoś się boją. Warto zaznajomić się z poniższym artykułem, aby w przyszłości postarać się pomóc naszemu psiakowi.

Do najczęstszych przyczyn stresu możemy zaliczyć:

  • sytuacje, z którymi pies nie daje sobie rady np. przebywanie samemu w mieszkaniu
  • nowa sytuacja np. przyprowadzenie przez znajomych dziecka do naszego domu po raz pierwszy
  • sytuacje kojarzone ze złym doświadczeniem np. będąc na spacerze napotkanie na swej drodze danej rasy psa, który go pogryzł, wizyta u weterynarza
  • zła dieta
  • choroby oraz urazy fizyczne
  • zmiana poziomu hormonów w organizmie psa
  • zespół stresu pourazowego np. znęcanie się nad psem w przeszłości, śmierć właściciela
  • dany bodziec (np. odkurzacz)

Musimy pamiętać, że lęk się warunkuje tzn., że z każdym kolejnym kontaktem ze stresującym bodźcem, będzie on silniejszy. Zarówno u ludzi jak i u zwierząt, przy kontakcie ze stresorem aktywizowane są gruczoły takie jak np. tarczyca i nadnercza, które w momencie, gdy przeżywamy lęk, dokonują wyrzutu dużej ilości hormonów, mających wpływ na negatywne reakcje naszego organizmu. Zaskoczeniem może być to, iż powrót do tak zwanej homeostazy (równowagi) może trwać nawet do 14 dni.

Jeśli nasz pies zachowuje się inaczej, niż wyglądało to do tej pory warto zastanowić się nad tym, czy nie przeżył jakiejś stresującej sytuacji.

Każdy pies wyczuwa nasze zmiany nastroju oraz wahania hormonalne.

Należy zapamiętać, że:

NASZ STRES TO TAKŻE STRES NASZEGO PSA

Objawy stresu u psa:

  • ziewanie
  • położone uszy do tyłu głowy
  • mrużenie oczu lub ich błądzenie
  • kulenie się
  • podnoszenie łapy
  • machanie ogonem bardzo krótkimi ruchami(jak widać pies macha ogonem nie tylko wtedy jak jest szczęśliwy)
  • dyszenie
  • zmarszczki na policzkach
  • potocznie zwane „gwałcenie” zabawek, ludzi
  • otrzepywanie się po sytuacji stresowej
  • wypadanie sierści
  • jeżenie się
  • lizanie swoich kończyn, często do krwi
  • niemożność załatwienia się
  • alergie skórne
  • brak apetytu
  • częste oddawanie moczu
  • nagły łupież skórny
  • agresja (zapamiętajmy, że bardzo często agresja u psa jest spowodowana stresem!)
  • szczekanie
  • szybkie zmiany zachowania
  • gryzienie rzeczy
  • szalone bieganie tam i z powrotem
  • gonienie ogona

Musimy ustalić co przyczynia się do tego, że nasz pies się stresuje. Po pierwsze należy wykluczyć czy tego przyczyną nie są problemy zdrowotne (na samym początku idziemy z psem do weterynarza i prosimy o zrobienie podstawowych badań klinicznych). Stres może także powodować zła dieta, bądź też mały poziom aktywności fizycznej. Próbujemy prześledzić życie naszego pupila a szczególnie ostatnie miesiące i tygodnie. Jeśli już się nam uda wywnioskować, co powoduje stres, musimy zadbać o eliminację tego czynnika z życia pupila. Gdy zauważymy, że nasz psiak denerwuje się w danej sytuacji, należy go natychmiast z niej zabrać i dać mu czas na odpoczynek w spokojnym miejscu. Jeśli dojdzie do tego, że pies będzie zachowywał się nieznośnie (np. przez zmiany poziomu hormonów w organizmie) powinniśmy próbować ignorować takie zachowania i przede wszystkim nie stosować żadnych kar.

KAR NIGDY, PRZENIGDY NIE STOSUJEMY!

Istnieje wiele sposobów, aby pomóc psu zmniejszyć poziom stresu. Przede wszystkim musi on wiedzieć, że może się czuć przy nas bezpiecznie. Powinniśmy przepracować z nim podstawową komendę „patrz”, która w niekomfortowych momentach pozwoli mu skupić się na przewodniku, a nie na stresującym bodźcu. Musimy nauczyć się obserwować nasze psy tj. ich sygnały uspakajające i grożące (o tym napiszę osobny artykuł). Ponadto świetnie sprawdzają się masaże relaksacyjne, preparaty i obróżki feromonowe. Należy używać pozytywnych metod szkolenia i powoli oswajać psa ze stresującym bodźcem (np. odkurzacz, samochód, dziecko). Konieczne jest także zapewnienie mu odpowiedniej ilości zabaw i ćwiczeń umysłowych – kiedy psu udaje się jakieś ćwiczenie, należy go intensywnie pochwalić, przez co zwiększymy jego pewność siebie. Liczne badania dowodzą, że stymulacja umysłowa hamuje uruchamianie nieporządanych reakcji emocjonalnych przez układ limbiczny (reguluje on zachowania emocjonalne). Polecam także wprowadzić rutynę tj. ustalić stałe pory jedzenia, spacerów i zabawy. Dzięki temu pies będzie spokojniejszy oraz jego harmonogram dnia będzie przewidywalny. Musimy być cierpliwi i postarać się zrozumieć potrzeby naszego psa. W sytuacjach kiedy nasz pupil sobie nie radzi, warto zasięgnąć porad behawiorysty. Pamiętajmy o tym, że dobro naszego psa jest najważniejsze, zwracajmy uwagę na wysyłane przez niego komunikaty. Nie dokładajmy także naszego stresu kiedy widzimy, że pies przeżywa silny lęk. My jesteśmy odpowiedzialni za naszego psa. Pamiętajmy.

Bibliografia:

  1. Przybylińska Z., Pies. Cała prawda, Agencja Wydawnicza „Egros”, Warszawa 2018.
  2. Horowitz Debra T, Mills Daniel S., Medycyna Behawioralna Psów i Kotów, Wydawnictwo Galaktyka.
  3. Wilde N., Mój pies się nie boi. Jak pomóc psu pokonać jego lęki, Wydawnictwo Galaktyka, Łódź 2016.